BioOleo Cosmetics, czyli olejkowe szaleństwo

Pewnie część z Was wie, że zostałam jedną z ambasadorek marki Bio Oleo Cosmetics. Tym samym mam możliwość testowania najwyższej jakości olejów, które regenerują, odżywiają i sprawiają, że moja skóra wygląda młodziej. Olejowanie skóry pokochałam kilka miesięcy temu i od tamtej pory nie wyobrażam sobie pielęgnacji skóry bez tego cudownego wynalazku. Olejków używam najczęściej na skórę twarzy oraz nogi. Jesteście ciekawe, co znalazło się w mojej pierwszej ambasadorskiej paczce?

Masło Shea, które okazało się niezwykłym wybawieniem dla moich wiecznie suchych nóg. To świetna alternatywa na balsam.  Masło Shea działa jak plaster, regeneruje spękany naskórek i przyśpiesza gojenie drobnych ranek. Niezwykłą zaletą masła jest też świetna gęsta konsystencja, która sprawie, że doskonale rozprowadza się ono po skórze.

Oprócz Masła Shea, w przesyłce znalazłam także 2 oleje – Olej Macadamia o zapachu Whisky&Tytoń oraz Olej Avocado + Kiwi z pipetą. Ten pierwszy stosuje od kilku tygodni na twarz, ponieważ oprócz tego, że odżywia i nawilża suchą skórę ma działania przeciwzapalne. Whishy&Tytoń idealnie sprawdził się na skórę nóg – idealnie sprawdzi się dla osób, które tak jak ja mają problemy z suchą, łuszczącą się skórą.

Ja już nie mogę się doczekać kolejnej przesyłki, olejowa miłość trwa w najlepsze.

 

4 komentarze on BioOleo Cosmetics, czyli olejkowe szaleństwo

  1. karla226
    12 czerwca 2018 at 10:23 (2 miesiące ago)

    Ciekawe mogłabym je wypróbować.

    Odpowiedz
  2. aknezz
    14 czerwca 2018 at 22:20 (2 miesiące ago)

    Bardzo fajne produkty, kuszące 🙂

    Odpowiedz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *