Książka miesiąca – Suma drobnych przyjemności

Podobno nie ocenia się książki po okładce. Niestety, a może w tym wypadku stety, ja zwykłam to robić. Mam słabość do okładek w takich kolorach, no cóż, wystarczy spojrzeć na mojego bloga, całkiem tu różowo, prawda? I jeszcze ten tekst – Jak wieść zwyczajne życie i odnaleźć w nim szczęście. Od razy przykuł moją uwagę. Bardzo bliskie są mi tematy o celebrowaniu codzienności oraz tzw. prostych przyjemnościach. W pędzie codziennego życia dość często myślimy tylko o tym, jak żyć ładnie, być lepszą wersją siebie, nieczęsto przy tym towarzyszy nam lęk, by być po prostu sobą. Ludzie zatracają się w nieczęsto absurdalnych pomysłach, że szczęście to wielkie widowisko, wniosła chwila, a gdyby tak być szczęśliwym tu i teraz?

Agnieszka Burska Wojtkuńska – autorka książki to blogerka (Mrs. Polka Dot), socjolog, ale przede wszystkim szczęśliwa mama i żona. Co do słowa “szczęśliwa”, po przeczytaniu książki nie mam żadnej wątpliwości. “Suma drobnych radości” jest swego rodzaju przewodnikiem o tym, jak czuć się dobrze ze sobą, w swoim domu oraz ze swoimi bliskimi. O tym, że szczęście tak naprawdę stoi za rogiem naszego mieszkania, oraz że szczęśliwym można być na co dzień, a nie tylko od święta. “Wielu z nas jest dziś wręcz sparaliżowanych lękiem przed byciem przeciętnym człowiekiem. Prowadzenie zwykłego, cichego życia bywa postrzegane jako porażki”.

Życie daje nam naprawdę dużo, ale nie zawsze potrafimy wyłapać te “hygge” momenty. Gonimy za czymś niewidzialnym, często szukamy szczęścia gdzieś bardzo daleko, a wystarczy tylko wyciągnąć ręce i czerpać z życia pełnymi garściami, naszego życia – tego zwyczajnego, ale jakże pięknego.

Życie daję nam miliony pięknych drobiazgów, zapach porannej kawy o poranku i świeżo upieczonego chleba, dzieci wskakujące pod kołdrę i ulubioną piosenkę w radiu. Lato daje nam maliny zrywane prosto z krzaka, jesień zapach mokrych liści, zima otula nas ciepłem swetrów i herbatą z cytryną wypijaną pod kocem, a wiosna wita śpiewem ptaków i powiewem pierwszego ciepłego wiatru. To od nas zależy, jak spojrzymy na nasze życia i czy odnajdziemy radość w zwykłych z pozoru sprawach. Pozwólcie, że swoje krótkie przemyślenia po przeczytaniu książki zakończę swoim ulubionym fragmentem. ” W życiu można mieć najwyżej kilka prawdziwych uniesień, wzniosłych przygiąg i patetycznych wyznań. I tysiące banalnych poranków. Związek to nie mówienie wierszem i omdlenia na swój widok. To piżamy, niepościelone łóżka, fałszywy śpiew dobiegający z łazienki. To mieć rodzinę z najlepszym przyjacielem. Przynosić mu kawę do wanny. Przykrywać kocem, kiedy zaśnie na kanapie”.

Agnieszko, dziękuję Ci za to, że oceniłam tę książkę po okładce, bo już na zawsze zajmie ona ważne miejsce w mojej domowej biblioteczce, będę do niej wracała, by nie zapominać, że zwyczajne życie to największe szczęście.

2 komentarze on Książka miesiąca – Suma drobnych przyjemności

  1. Wioleta Sadowska
    9 listopada 2020 at 17:50 (3 tygodnie ago)

    Takie przewodniki są całkiem fajne. Będę miała tę książkę na uwadze.

    Odpowiedz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *